• Mountainbusiness

Transport morski z Chin zmienia się na naszych oczach. Kontenerowce omijają kanał Sueski dlaczego?

Pandemia na świecie sprawiła, że wszystko co znamy się zmienia. Transport morski również zaczyna dostosowywać się do nowej rzeczywistości. Czy na długo ?



Kontenerowce omijają kanał Sueski - dlaczego?


Sytuacja na całym świecie zmieniła się bardzo od wybuchu pandemii. Na początku tylko Chiny były dotknięte tym problemem. Jednak biorąc pod uwagę, że jest to fabryka świata to wiadomo było, że problem rozleje się na cały świat. Niemniej nikt nie spodziewał się, że sytuacja będzie miejscami wyglądać jak z filmów. Niemniej odkąd 8 marca cena ropy spadła do około 33 USD za baryłkę to było pewne, że szykują się ogromne zmiany. Od tego czasu ropa zdążyła jeszcze bardziej stanieć.

Jeszcze niedawno ropa typu brent była notowana poniżej 20 USD za baryłkę. Teraz ropa trochę odrobiła i wyceniana jest na 26 USD jednak dalej jest bardzo tania. Ostatnio podobny poziom był widziany w styczniu 2016 roku (nieznacznie wyższy o ok 2 USD).



Wszystko to ma wpływ na gospodarkę i biznes. Tak też jest w przypadku transportu morskiego. To właśnie ogromne silniki kontenerowców zużywają potężne ilości ropy. Dlatego firmy z branży transportowej tak bacznie śledzą aktualne kursy i ceny ropy na świecie.


  • Cena ropy była również jednym z czynników jaki armatorzy wzięli pod uwagę przy wyborze inne trasy.

  • Kolejny czynnik to cena za korzystanie z kanału. W przypadku wielkich kontenerowców opłata wynosi około 400 000 do 500 000 USD.


Armatorzy zmieniają trasy


Jedną z firm która się na to zdecydowała to CMA CGM. To francuski armator - jeden z wiodących na świecie. Jest to czwarta największa firma zaraz po Maersk Line, MSC i COSCO.


16 Marca 2020 z Qingdao w Chinach wypłyną kontenerowiec CMA CGM CHILE. Po drodze zawitał do portów Ningbo, Shanghai, Yantian i Singapuru. W normalnych warunkach płynął by dalej przez kanał Sueski, a następnie do Francji. Jednak tak się nie stało.


Jak podał portal "Splash" 3 kwietnia CMA CGM CHILE udał się inną trasą, tak zwaną "cape route". Co prawda nowa trasa jest dłuższa o ponad 3000 mil morskich to mimo wszystko armator zdecydował się na nią. Wiąże się to ze spaleniem większej ilości paliwa, zwiększeniem prędkości o parę węzłów i dodania paru dni do rozkładu. Dlaczego podjęto taką decyzje?


Rachunek ekonomiczny jest dość prosty 400 - 500 000 USD za przeprawę kanałem to zdecydowania wysoka cena. Biorąc pod uwagę, że firma obsługująca kanał sueski wprowadziła rabaty rzędu 45-65% dla statków płynących z i do wschodniego wybrzeża USA, aby przeciwdziałać wybieraniu alternatywnej trasy to w przypadku transportu do Europy zniżki nie są aż tak zachęcające - te które zostały ogłoszone na początku kwietnia nie były wyższe niż parę procent.


Tymczasem dodatkowa ropa potrzebna do pokonania przy zwiększonej prędkości jak podaje "Splash" to raptem 200 000 USD. W związku z tym widać, że oszczędności jakie można poczynić się wymierne.



Ile czasu zabrało CMA CGM CHILE dotarcie do Europy?


Tak jak pisałem statek wypłyną z Qingdao 16 marca.

Do Ningbo dotarł 19 marca, a wypłynął 20.

Do Szanghaju dotarł 21 marca, a wypłyną 22.

Do Yantian dotarł 24 marca, a wypłyną 25.

Do Singapuru dotarł 28 marca, a wypłyną 29.

Do Francji Le Havre dotarł 25 kwietnia.


Następnie zawinął do Dunkierki i teraz zmierza do Hamburga. Dziś popołudniu ma tam przybyć.


Łącznie czas transitu do Le Havre wyniósł: 40 dni


Wcześniejsza trasa wynosiła: 35 dni.


Czy trasa omijająca kanał Sueski się utrzyma?


Armatorzy wybierając trasy muszą wziąć pod uwagę takie czynniki jak:


  • Koszt ropy naftowej

  • Koszt obsługi statku i załogi

  • Koszt przeprawy przez kanał Sueski

  • Akceptacji załadowców na dłuższy transit time


Jeśli ropa w dalszym ciągu będzie się utrzymywać na niskim poziomie, a jednocześnie nie zostaną udzielone rabaty lub zostaną lecz w niewystarczającym stopniu przez operatora kanału Sueskiego to jest szansa, że armatorzy podjęliby decyzję o tym aby statki płynęły z pominięciem kanału.


Czynnikiem który również by temu sprzyjał to wystąpienie kongestii w Europie a tym samym w celu opóźnienia dostawy o parę dni i armatorzy mogliby się zdecydować na dłuższą trasę. Z jednej strony umożliwiłoby to im ograniczyć koszty a z drugiej uniknąć niepotrzebne stanie na redzie w oczekiwaniu na rozładunek.


Może Cię zainteresuje:

Kanał Sueski obniża opłaty.


Jeśli chcesz poznać wycenę na Twój transport- skorzystaj z formularza.


0 wyświetlenia
Zapisz się i bądź na bieżąco
  • Grey LinkedIn Icon
  • Grey Facebook Icon

© 2019 Mountainbusiness.eu

  • LinkedIn Social Icon
  • Facebook Social Icon