Obiegowo uważa się, że import z Chin jest zarezerwowany tylko dla dużych firm lub że jakość towarów produkowanych w Chinach jest kiepskiej jakości. Innym mitem jest, że ludzie pracują tam za miskę ryżu. Jak jest naprawdę? Dziś rozprawiamy się z mitami na temat importu z Chin.

Mity na temat importu z Chin

W minionych latach narosło wiele mitów na temat importu z Chin. Dziś rozprawimy się z paroma z nich. Pierwszym mitem jaki omówimy to:

Towar produkowanych w Chinach jest kiepskiej jakości

W przeszłości synonimem słabej, a wręcz kiepskiej jakości było określenie – “Chińszczyzna”. Wiele osób zawiodło się produktami, które były wyprodukowane w Chinach, a następnie sprowadzone do Polski i sprzedawane czy to na bazarach, internecie czy też w sklepach stacjonarnych (np. Chińskie sklepy). Dlaczego? Niestety w pogoni za jak największym zyskiem czy też ze względu na niską wrażliwość cenową nabywców – wiele produktów było bardzo złej jakości. Część rzeczy rozpadała się już po jednokrotnym użyciu bądź praniu.

Taki mylny i zniekształcony obraz produktów z Chin daje się zauważyć również aktualnie. Jednak czy tak jest faktycznie? Nie. Jest to mit. Tak na dobrą sprawę w Chinach produkuje się również produkty bardzo wysokiej jakości.

Jeśli rozpoczynasz swoją przygodę z importem z Chin to warto zrozumieć jak klasyfikowana jest jakość w wielu fabrykach. Okazuje się, że zależnie od rynku eksportu będzie oferowana różna jakość. Np. do państw w Afryce bądź Brazylii jakość będzie inna niż ta oferowana na rynki Europy czy Australii. Poza tym wiele firm oferuje jakość: A, A+ i np. jakość zgodną z dyrektywami CE. W tym przypadku jakość A to po prostu zwykła jakość. A+ to taka, która wygląda i zachowuje się bardzo dobrze, a dodatkowo ma niską awaryjność, jednak nie spełnia norm np. EMC czyli elektromagnetycznych lub innych. Dopiero jakość zwana jakością CE daje podstawy sądzić, że będzie to dobry produkt, który przy kontroli nie sprawi, że będziemy musieli wycofać towar z rynku. Niestety, nawet w przypadku “jakości CE” nie należy ufać na słowo, tylko dokładnie sprawdzić zarówno certyfikat, test reports i jednostkę która wystawiła ten dokument.

Oczywiście łatwo się domyśleć, że różnica w cenie pomiędzy jakością A, A+, a CE będzie ogromna. Jednak z ceną również związana jest jakość.

Zamykając temat pierwszego mitu – warto przypomnieć, że światowe marki które są znane z jakości – produkują w Chinach. Tak jest między innymi z Apple, LG czy Philips.

Tylko duże firmy mogą sobie pozwolić na import z Chin

Kolejny mit jaki obalamy to przeświadczenie, że tylko duże i bogate firmy mogą sobie pozwolić na import z Chin. Wiele osób tak uważa, ponieważ pamiętają czasy kiedy to trzeba było z Chin sprowadzać całe kontenery towaru. W tamtych czasach minimalna ilość zamówienia często wynosiła właśnie pełny kontener lub tysiące sztuk. Jednak aktualnie sprawa ma się inaczej. W przypadku zamówienia towaru w standardowym opakowaniu. Bez potrzeby nanoszenia własnego loga lub tworzenia własnego opakowania, można zamówić często 10-20 sztuk z modelu danego produktu. Oczywiście w dalszym ciągu są firmy, które oczekują takich zamówień lub towar jaki sprzedają jest na tyle popularny, że nie godzą się na mniejsze zamówienia. Jednak trzeba mieć świadomość, że aktualnie można bez problemu sprowadzać mniejsze ilości. Wielu producentów godzi się na to. Również transport morski czy kolejowy pozwala na wysyłkę LCL (Less then Container Load). W związku z tym mamy możliwość wysyłki nawet małej ilości towaru za rozsądne pieniądze.

Chińczycy pracują za miskę ryżu

Jest to kolejny mit. Powszechnie w Polsce uważa się, że w Chinach pracownicy w fabrykach zarabiają śmiesznie małe pieniądze dlatego towar jest tak tani. Stwierdzenie to było prawdziwe, ale lata temu. Już teraz od ponad 4-5 lat sytuacja wygląda inaczej. Kiedy jeszcze pracowałem i mieszkałem w Chinach w prowincji Guangdong (lata 2013 – 2017) to powszechne wynagrodzenie pracownika produkcji wynosiło od 2000 RMB w 2013 do 3000 RMB w 2017 roku. Aktualnie stawki wynoszą pewnie więcej. Według portalu bankier.pl dochód rozporządzalny w Chinach wynosi aktualnie 2561 RMB i uwzględnia również słabo rozwinięte rejony rolnicze. Jeśli by odrzucić tereny wiejskie i skupić się na tych regionach gdzie mieszka trzy piąte Chińczyków – czyli w miastach to okaże się, że przeciętnie dochód wynosi około 3550 RMB czyli 1968 złotych. Jak widać jest to wartość dość mocno zbliżona do sytuacji jaka jest w Polsce. Oczywiście to tylko statystyka i również wiele rzeczy należałoby dokładnie sprawdzić. Niemniej z własnego doświadczenia wiem, że taka pensja w fabrykach w prowincji Guangdong jest jak najbardziej możliwa.

Jeśli zestawimy, informacje odnośnie pensji w Chinach z wynagrodzeniami pracowników produkcyjnych w Polsce, to okaże się że wartości te są porównywalne. W związku z tym dlaczego w dalszym ciągu opłaca się importować z Chin?

Odpowiedź na to pytanie będzie dość skomplikowane i może zawierać szereg czynników dlaczego tak się dzieje. Niemniej musimy mieć świadomość, że wiele produktów w Chinach produkować się nie opłaca lub w najbliższym czasie przestanie być opłacalny. Już teraz produkty takie jak meble itp. są często nie opłacalne w imporcie. Dlaczego? Duże gabaryty, wysoka cena drzewa itp. Powoduje, że transport i koszt logistyki zabija ekonomiczny sens takiego przedsięwzięcia. Mogą zdarzać się wyjątki. Jednak nic dziwnego, że Ikea , BRW czy inne firmy dobrze radzą sobie na rodzimym rynku i nie tylko. Import z Chin takich produktów nie jest dla nich realną konkurencją.

Wracając do meritum. Import wielu produktów z Chin w dalszym ciągu jest opłacalny ze względów na:

  • Dotacje ze strony Państwa
  • Dobrze rozbudowana sieć podwykonawców
  • Robotyzację i automatyzację linii produkcyjnych
  • Niskie wymogi odnośnie dbania o środowisko naturalne (sukcesywnie się to zmienia)

Oczywiście jest to tylko kilka powodów i można podać dodatkowe, jednak sam miałem okazję widzieć już parę lat temu jak niektóre linie produkcyjne zostały zrobotyzowane, aby usprawnić i przyśpieszyć pracę. W takim przypadku czynnik ludzki nie jest już brany pod uwagę. Wiele firm w Chinach zdaje sobie z tego sprawę dlatego inwestuje w nowe maszyny i roboty, które przyśpieszą pracę i obniżą koszty.

Podsumowanie

Omówiliśmy dziś trzy najczęściej słyszane mity odnośnie importu z Chin. Czy słyszałeś jakieś inne? Może chciałbyś poznać dokładniejszą odpowiedź na jakieś zagadnienie poruszone w tym materiale? Zapraszam do kontaktu i komentowania.

Podobne wpisy